Dlaczego niesiesz śmierć?

Stoisz drżąc z zimna, a właściwie przez aurę i przez ludzi tych tu i tych tam. I drżysz właśnie przez to. Czas robi ci psikusa, uwalniając te same zdania, co każdego roku. Przecież już tu byłeś, słyszałeś te słowa, których źródłem są ci sami ludzie. Chcą pamiętać – nie ludzi, a swoje słowa. Zmieniają się daty w twoim telefonie, nie zmieniają się te, które tkwią tuż obok imienia i nazwiska. Czasami jednak nie wiesz. Imię i nazwisko jest ci obce, zgubione przez pamięć. Mechanicznie zapalasz znicz, w imię tradycji, powinności, rodzinnego przymusu. Są też ci, których pamiętasz, dla których chcesz, lecz nie palić znicz, a opowiadać innym, jacy byli – dając im tym samym życie. Czytaj dalej