Dlaczego niesiesz śmierć?

Stoisz drżąc z zimna, a właściwie przez aurę i przez ludzi tych tu i tych tam. I drżysz właśnie przez to. Czas robi ci psikusa, uwalniając te same zdania, co każdego roku. Przecież już tu byłeś, słyszałeś te słowa, których źródłem są ci sami ludzie. Chcą pamiętać – nie ludzi, a swoje słowa. Zmieniają się daty w twoim telefonie, nie zmieniają się te, które tkwią tuż obok imienia i nazwiska. Czasami jednak nie wiesz. Imię i nazwisko jest ci obce, zgubione przez pamięć. Mechanicznie zapalasz znicz, w imię tradycji, powinności, rodzinnego przymusu. Są też ci, których pamiętasz, dla których chcesz, lecz nie palić znicz, a opowiadać innym, jacy byli – dając im tym samym życie.

Idąc między tymi których już nie ma, po których zostały jedynie jakieś wspomnienia, często nawet nie nasze, a przekazywane z ust do ust, przychodzi masa myśli, nie o tych co umarli, ale o tych co żyją.

O tym chciałabym dziś porozmawiać, właśnie w taki dzień – o ludziach, których uśmiercamy, którym nie dajemy szansy na życie. Nie byle jakie, ale obok nas. Tracimy z oczu żywych, pielęgnując jedynie symbole umarłych.

Przykre jest to, że nie dajemy szans, odtrącamy, zapominamy o relacjach, kruszą się więzi. Nie chcemy, nie wzmacniamy, nie dbamy. I tu nie chodzi o barierę życie-śmierć, a moment kiedy ktoś nam bliski ginie na naszych oczach, pozwalamy mu odejść z naszego życia. Czy to nie wtedy właśnie następuje śmierć? Kiedy w naszym sercu już nie ma miejsca dla tego kogoś?

Ile razy więzi urwały się poprzez brak czasu, a tak naprawdę poprzez brak chęci, coś przeminęło. Pomiędzy wspomnieniami przemknęło tamto „MY” i to wszystko co miało być „NASZE”.

Potrafimy co roku iść zapalić znicz, ma zimnym marmurze położyć przeszłość i emocje, a tak łatwo nam zapomnieć o tych, którym przygotowaliśmy mogiłę w naszych sercach.

Potem jest ten moment, gdy w opowiadanych historiach pojawiają się ludzie, którzy kiedyś byli ważni, a dziś są zapomniani. Ludzie,  z którymi łączyło nas coś więcej, niż przelotna znajomość. Znajdujemy w opowieściach również szczęście, jakie dały nam te relacje i żal, że to nie wróci, a sami wyznaczyliśmy koniec.

To nie czas uśmierca, to nie starość jest zabójcą, a drugi człowiek. Nie pozwólmy na zabijanie przez nas samych tych, na których nam kiedykolwiek zależało. Dajesz życie czasem, słowem i wspomnieniem. Zarówno tym, których już nie ma, jak i tym, których odtrącasz i nie pozwalasz żyć.

Być może kiedyś nie będzie już cmentarzy, zostawimy gdzieś symbolikę, na rzecz tych szczerych słów, opowieści, wspomnień. Zostawimy powierzchowność, pamięć jednego dnia i celebrację śmierci, na rzecz czegoś zupełnie przeciwnego.

Celebrację życia.

O to apeluję.

O celebrację życia zmarłych, aby nie byli jedynie imieniem i nazwiskiem, który nic nam nie mówi. Datą odległą, jeszcze sprzed naszych narodzin. Aby nie byli obcym, a tym który żyje w opowieściach. Nie pozwalajmy, by to kim byli stało się jedynie grobem. Nie wspominajmy umarłych, ale żywych we wspomnieniach.

O celebrację życia żywych, żeby nie dawać im szans na śmierć. Nie wyznaczać krańców naszego bycia z innymi. Nie uśmiercać, gdy możemy sobie nawzajem dać coś co pozostanie. Nie żałujmy niewykorzystanych szans na interakcję z drugą osobą, na troskę, na zrozumienie, tylko zacznijmy to robić.

Żegnaj się z ludźmi myślą, że już tu nie wrócisz, że już się nie spotkacie. I uwierz, że tak naprawdę jest. Nigdy nie spotkacie się takimi samymi jak jesteście w tym momencie, w tej danej chwili. A co jeżeli faktycznie to ostatnie spotkanie?
Właśnie w takim dniu, jak Wszystkich Świętych przypomnijmy sobie o tych, których odtrąciliśmy, którym zabrakło miejsca w naszym życiu. Dajmy sobie szansę na naprawienie błędów, bo póki żyjesz wszystko jest do zrobienia. Bo to nie jest tak, że ludzie szybko odchodzą, szybko umierają – samoistnie. Naprawdę umierają, gdy dajemy im umrzeć.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s