Tak chcesz się pokazać?

 

Jedną z najważniejszych dla mnie wartości jest akceptacja. Wyjdźmy więc dziś od jednego z jej aspektów – fizyczność. Coś zakończonego, coś co się zmienia, lecz ma swoje granice i ograniczenia zarazem. Jest formą, sposobem komunikacji, dla niektórych kartą przetargową, dla innych przekleństwem i więzieniem. Jakkolwiek nie postrzegamy naszej fizyczności każde z tych spojrzeń jest w jakimś aspekcie słuszne, pod jednym warunkiem – jeżeli jest subiektywne. Nie ma nic ważniejszego zaakceptowanie tego kim jestem dla samego siebie, w jaki sposób sam – jako człowiek – chcę się traktować. Mam wrażenie, że świat wywarł sam na sobie presję fizyczności. Tworzymy kult urody. Samo dbanie o siebie jest jak najbardziej słuszne, lecz powtórzę to jeszcze raz – jeżeli wypływa z nas samych, jest naszą decyzją, tylko i wyłącznie.

Przystanek autobusowy, a na nim reklama podkładu. Dwie twarze tej samej kobiety, jedna z niedoskonałościami, a druga idealnie gładka, co zapewne nie było sprawką dobrego podkładu, a Photoshop’a. Hasło reklamy brzmi mniej więcej tak: „Sama zdecyduj, jak chcesz się pokazać”.  Nie wierzyłam w to co przeczytałam, a gdzieś głęboko we mnie zawrzało. Reklama sugestywna – nawet bardzo. Dlaczego społecznie nieakceptowana jest niedoskonałość, w jakimkolwiek jej aspekcie? Dlaczego „pokazanie się”, wyjście na ulicę, uczestniczenie w życiu społecznym zależy tak bardzo od wizerunku? A w końcu dlaczego my na to pozwalamy, żeby tak było?

Sama zdecyduj jak chcesz się pokazać, a tak naprawdę nie pokazuj się, jeżeli nie jesteś idealna. Nie pokazuj się, jeżeli twoja twarz nie jest doskonale symetryczna, perfekcyjnie pomalowana. Nie pokazuj się, jeżeli twoje ciało odbiega od standardów. Nie pokazuj, że jesteś człowiekiem, a to co w tobie najlepsze to właśnie ta niedoskonałość, margines błędu. Czy nie taki jest właśnie tego wydźwięk? Ja powiem coś zupełnie przeciwnego, pokazuj się jakkolwiek chcesz, ale pokaż mi, że twój wizerunek wynika z pełnej akceptacji, że kochasz to jak wyglądasz. Chcę, żebyśmy przestali tańczyć w rytm komercji, pustych ideałów, banalnych sloganów. Bądźmy tacy, jakich sami chcemy siebie widzieć, przestańmy być wytworem presji, która niszczy nas samych. Przestańmy pompować balonik fizyczności…

Ta reklama ukazała mi coś jeszcze – 2 reakcje. Będzie grupa ludzi, która zareaguje tak jak ja – irytacją, rodzajem buntu, natomiast do pozostałych ta reklama może naprawdę dotrzeć, a to nie jedyna reklama z takim przesłaniem. Przykro mi, że tak właśnie może się stać, że świat woli generować kompleksy, zamiast dawać ludziom skrzydła i motywację, a w końcu i pewność siebie.

Teraz mały apel. Akceptujmy swoją fizyczność, słuchajmy samych siebie i dokonujmy własnych wyborów. I jeszcze jedno przenieśmy swoją uwagę z ciała, na to co możemy zaoferować innym szlifując nasze wnętrze – inteligencję, duchowość, umiejętności – i nikt mi nie powie, że właśnie to nie uczyni cię pięknym.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s