Tak chcesz się pokazać?

 

Jedną z najważniejszych dla mnie wartości jest akceptacja. Wyjdźmy więc dziś od jednego z jej aspektów – fizyczność. Czytaj dalej

Reklamy

Dlaczego niesiesz śmierć?

Stoisz drżąc z zimna, a właściwie przez aurę i przez ludzi tych tu i tych tam. I drżysz właśnie przez to. Czas robi ci psikusa, uwalniając te same zdania, co każdego roku. Przecież już tu byłeś, słyszałeś te słowa, których źródłem są ci sami ludzie. Chcą pamiętać – nie ludzi, a swoje słowa. Zmieniają się daty w twoim telefonie, nie zmieniają się te, które tkwią tuż obok imienia i nazwiska. Czasami jednak nie wiesz. Imię i nazwisko jest ci obce, zgubione przez pamięć. Mechanicznie zapalasz znicz, w imię tradycji, powinności, rodzinnego przymusu. Są też ci, których pamiętasz, dla których chcesz, lecz nie palić znicz, a opowiadać innym, jacy byli – dając im tym samym życie. Czytaj dalej

Dziecko, którym nie przestałeś być.

Gdy byłam dzieckiem zawarliśmy sojusz. Umowa była prosta, a przynajmniej taka mi się wtedy wydawała. On miał po prostu być, gdzieś obok, wolny, ja za to miałam nie poznać tego, czego od zawsze tak panicznie się bałam. Miały mnie ominąć kłótnie, niesprawiedliwość, bezczelność, wyrachowanie, obłuda, hipokryzja. Miałam nie stać się dorosłym. Nigdy nie dojrzeć. Czytaj dalej

Feniks czasu zapomnienia

Powrót. Autokar dusił unoszącą się mgłą wydarzeń. Śmiech, który nie powinien wybrzmieć, rozcinał powietrze. Jak nożem. Nic do siebie nie pasowało. Skrajność obok skrajności. Biegun zła i biegun niewinności, niewiedzy. A właściwie niezrozumienia. Bo to nie ten czas, nie ten moment. Zbyt młodzi by zrozumieć, lecz chyba nikt nie jest w stanie być wystarczająco dojrzały by zrozumieć. Zawsze będzie zbyt wcześnie. Zawsze będziemy gdzieś indziej.
Emocjonalnie penetrować odległe bieguny. 

Czytaj dalej